Witam wszystkich :)
Od wielu miesięcy nie oglądałam polskich komedii, no z wyjątkiem jednego wypadu do kina, gdzie oglądnęłam drugą część dzisiejszego filmowego gościa pt. "Wkręceni". Nie byłam zaskoczona tym, że mi się nie spodobał. Film jak film, niczym mnie nie urzekł. Więcej moich narzekań możecie przeczytać dalej :D
Opis filmu :
Franczesko, Fikoł i Szyja znają się od lat, razem pracują i razem spędzają wolny czas.Kiedy tracą pracę lokalnej fabryce, postanawiają spędzić szalony weekend w stolicy. Jednak prawdziwa przygoda ma się dopiero zacząć, gdy- podczas przymusowego postoju w urokliwych okolicach Zarzecza - trzech kumpli zostaje omyłkowo wziętych za niemieckich inwestorów.
Obsada :
Głównymi bohaterami filmu są trzej panowie dobrze nam znani :
Piotr Adamczyk jako Franczesko
Bartosz Opania jako Fikoł
Paweł Domagała jako Szyja
Pozostali to są :
Krzysztof Stelmaszyk jako prezydent Mikulski
Dominika Kluźniak jako Maja Mikulska (córka prezydenta)
Monika Krzywkowska jako Anka Mikulska (żona prezydenta)
Kamilla Baar jako dziennikarka Adrainna
Kacper Kuszewski jako komendant policji
Moja opinia o tym filmie :
Film do bani. Chyba nie oglądałam gorszej polskiej produkcji. Jako, że to jest komedia, powinnam się śmiać ze śmiesznych scen, tylko jest problem bo ich tam prawie nie było. Prawie? Tak prawie, ponieważ śmieszyło mnie tylko to jak aktorzy grali Niemców, kalecząc ich język. Pan Bartosz Opania robił to idealnie :D I śmiesznych wątków było by na tyle. Z czego tu było się śmiać? Z tego że chodzili ciągle na imprezki, pili, uprawiali sex z dziewczynami a później buum i są jakimiś lekarzami? No jakoś średnio reżyser się postarał, oczywiście nie obrażając go, bo prawdopodobnie trochę pracy w to włożył i nie wolno go zmieszać w błotem.
I dlatego ...
rzeczą, co podobała mi się w filmie, jest ukazanie światu (noo może nie od razu światu, ale w większości polakom) jakie mamy piękne miasta w Polsce. Zamość jest cudowny. Cieszę się, że właśnie to miasto wybrali a nie np. oklepaną Warszawę, w której nie ma nic ciekawszego od fontann, muzeów, drapaczy chmur i stadionu narodowego :D
Jeśli już nie macie co oglądać, oglądnijcie. Ale moim zdaniem szkoda na to 100 minut życia :) Lepiej oglądnąć piękny film z przekazem np. "Bezcenny dar" bądź "Próba ogniowa" (będą recenzje) albo o wiele lepszą od tej, drugą część czyli "Wkręceni 2", która jest największym przeciwieństwem pierwszej nudnej części :)
Moja opinia : dam 4.5/10 za obsadę i dobrą grę aktorską :)
Jeśli jednak ktoś oglądał, nie wydaje się Wam, że ta produkcja jest podobna do Kac Vegas? :D


