Cześć wszystkim! :)
Dziś chciałabym przedstawić Wam książkę Diany Palmer, która nosi tytuł "Zbuntowana".
"Matka Abby i ojciec Calhouna zginęli w wypadku samochodowym na dwa dni przed własnym ślubem. Nikt z rodziny nie zgłosił się po kilkuletnią Abby, dlatego została podopieczną o wiele starszego Calhouna. Chociaż od tej tragedii minęły lata, Calhoun wciąż traktuje ją jak małą dziewczynkę. Zdesperowana Abby postanawia mu udowodnić, że dawno przestała być podlotkiem. Chce, by wreszcie dostrzegł w niej kobietę, by zrozumiał, że jest w nim zakochana. Gdy wszystkie sposoby zawodzą, postanawia wyprowadzić się z domu nadmiernie troskliwego opiekuna…"
Czytaj dalej :)
Jest upalne lato, słońce ostro przypieka i ociepla twoje ciało. Do kompletnej przyjemności potrzebujesz krótkiej, lekkiej książki na jeden dzień. I ta książka jest dokładnie taka.
Abby jest młodą kobietą, która na wszelkie sposoby próbuje zwrócić swoją uwagę. To co ona wyprawiała, nieraz wywołało uśmiech na mojej twarzy, a zwłaszcza wtedy kiedy poszła na męski striptiz, a jej opiekun - Calhoun przyjechał po nią. Była zakochana w nim od wielu lat, ale wiedziała, że Calhoun woli starsze od niej... i ładniejsze. Bardzo ją bolało, to kiedy jej ukochany sprowadzał sobie kobiety. Wtedy współczułam jej najbardziej.
Osoba Calhouna skrywa jak dla mnie najwięcej tajemnic. W sumie to nie wiem czy dalej cokolwiek więcej o nim wiem, gdyż jego styl życia jest naprawdę różnorodny. Ale podoba mi się to. Jest osobą z wielką charyzmą, mało osób potrafi mu się przeciwstawić. Jest ostry, ale z drugiej strony opiekuńczy... aż za bardzo. W pewnych momentach nie rozumiałam za bardzo jego zachowania.
Najważniejszym wątkiem oczywiście jest miłość, w którą nie wierzy Calhoun. Nie miał od kogo się nauczyć miłości. Jego matka zmarła szybko, a ojciec był prawdziwym, rasowym kobieciarzem, także on jak i jego jedyny "autorytet" nigdy nie potrafili kochać.
To moja pierwsza książka tej autorki, ale sposób jej pisania od razu mi się bardzo spodobał. Autorka świetnie opisała każde uczucia, jakie towarzyszyły bohaterom książki. Byłam tak zaczytana w niej, że godzina szła za godziną. Jest bardzo wciągająca.
Ma wiele śmiesznych wątków, jak i smutnych. Myślę, że to dobra powieść dla osób, które nie lubią przewidywalności, ponieważ ta książka kryje w sobie różne charaktery, osobowości i zachowania. Dodam, że książkę czyta się bardzo szybko, ponieważ ma duże litery i krótkie rozdziały.
Końca Calhouna i Abby można sie domyślić, bo jak to romans bez happy endu? :D Ale tu ten happy end będzie zrobiony w dość osobliwy sposób i myślę, że każdego zadziwi nie jedna akcja w tej książce.
Serdecznie polecam. :)



Pierwsze co zobaczyłam "Zbuntowana" to pomyślałam o tej słynnej serii. No ale nic.
OdpowiedzUsuńKsiążka ma coś w sobie, nie wiem czy bym sięgnęła ale może kiedyś. :)
Wiele osób właśnie myli te książki :)
UsuńJeżeli nie będziesz wiedziała co przeczytać, to polecam, bo zabija nudę xd
Nie jestem fanką książek, w których głównym wątkiem jest miłość, ale cóż. Ciekawa recenzja. :)
OdpowiedzUsuńDziękuję :) Ta książka to głównie romansidło dla kobiet, to pewnie Ci się nie spodoba :)
UsuńKsiążki jeszcze nie czytałam, ale ja akurat lubię romanse, więc kiedy spotkam ten tytuł, to się skuszę;) I gratuluję pierwszej napisanej recenzji.
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
UsuńWypożycz koniecznie, jeśli lubisz romanse :)